BISTS.pl

Bielski Informacyjny Serwis Tenisa Stołowego

Waldner – Dyjas. Kto wygrał?

waldi-dyjas-2
Jakub Dyjas serwuje (fot. Marek Oborski)

Jan Ove Waldner zaproszony przez sklep AgaSport do Gliwic, rozegrał mecz pokazowy z Jakubem Dyjasem. Mecz rozgrywany był do 4 wygranych setów. Jan Ove Waldner – najbardziej utytułowany zawodnik, geniusz ze świetnym czuciem. Jakub Dyjas – najlepszy Polski junior. Wojciech Waldowski spytał przed meczem Waldiego co sądzi o grze Dyjasa. Ten odpowiedział że powie dopiero po meczu. Nie wiemy co powiedział, ale patrząc po rozwoju meczu sami będziemy mogli wyciągnąć jakieś wnioski. Pierwsze 2 sety wygrał Waldner. Nie były to typowe sety pokazówkowe z lobami i innymi zabawnymi akcjami. Po serwisie obaj zawodnicy starali się przejść do ataku, grając nieraz krótką grę a później nadarzającą okazję wykorzystać do zaatakowania. Dyjas atakował, a Waldner robił swoje bloki, którym Dyjas nie mógł się oprzeć. Piłki zagrywane przez Waldnera były często bardzo niekonwencjonalnie, genialne w swoim stylu. Wachlarz różnego rodzaju zagrań który pokazał był niesamowity. Potrafił z topspina Dyjasa zagrać boczno-cięty blok, jedną akcję zagrać same puste bloki, a kolejną skończyć pięknym atakiem. Pokazał kilka niesamowitych zagrań gdzie patrząc się w jedną stronę lub na przeciwnika zagrywał w drugą. W 3-cim secie Waldner wyrzucił z 5 piłek w identyczny sposób za stół. Nie było wątpliwości że chce pociągnąć ten mecz dłużej niż 4 sety. W 4 secie przy stanie 10:9 dla Dyjasa wyrzucił flipa metr za stół, co później powtórzył w 6 secie. Widać było momenty że chce dać po prostu Dyjasowi zdobyć punkty, ale ten niestety potrafił je masowo tracić. W 7 secie od stanu 9:3 dla Waldnera rozpoczęła się dobra zabawa. Dyjas atakował, Waldi bronił, Waldi skontrował, Dyjas bronił. Dyjas przylobował, a Waldi obiegł cały stół dookoła i jeszcze zdążył odbić piłkę. Jest naprawdę szybki. I Dyjas skończył uderzając kant. Mecz skończył się zwycięstwem Waldnera 4:3, choć nie do końca o wynik chodziło, ale ta rywalizacja sprawiała że było ciekawiej. Dyjas był dobrym sparingpartnerem do meczu pokazowego, jednak gdyby się spotkali na meczu o stawkę raczej nie ugrałby seta. Był jeden, jedyny moment gdzie Dyjas zaskoczył Waldnera. Zagrał Kick Serva, czyli prawoboczny serwis z górną rotacją, a Waldi przyciął i piłka powędrowała wysoko, wysoko i poza stół. Waldner ze wstydu schował się za jedną reklamę, ale ile w tym było wstydu, a ile poczucia humoru to niewiadomo. Wyglądało to zabawnie.

Zobaczyliśmy świetne widowisko, dostaliśmy autografy i zrobiliśmy sobie zdjęcia z Waldim. Jedyna szkoda to taka, że szkoda, że Waldi nie gra w Polsce na codzień. Byłoby co oglądać.

Galeria zdjęć (będzie ich jeszcze więcej):

http://galeria.izamix.nazwa.pl/fgaafg/

waldi-obiega-stol
Waldi obiegający stół (fot. Marek Oborski)

Dodaj komentarz

Przewiń na górę