Podsumowanie Harmony China Open 2013
Ponownie Chiński finał singlowy, w którym zmierzyli się Ma Long i Xu Xin. Ma Long rozprawił się w półfinale z 18-letnim Japończykiem i niespodzianką tego turnieju 4:0, Xu Xin ograł Ovtcharova 4:1. Finał dość zdecydowanie padł łupem Ma Longa, który zwyciężył 4:1. Ma Long – mistrz 'małych turniejów’, przegrany wielkich imprez.
W deblu Xu Xin i Ma Long (Chiny) pokonali Japończyków – Koki Niwa i Kenta Matsudaira 3:1.
Jak widać Chińczycy dominują, jednak młodsi od nich zawodnicy z Japoni czy Dimitrij Ovtcharov, ogrywający się w Chińskiej Superlidze, są nadzieją na przerwanie tej dominacji. Trzeba jednak pamiętać o Zhang Jike, który nie gra często w 'mniejszych’ turniejach, a później wychodzi na Igrzyska czy Mistrzostwa Świata i zdobywa wszystko co jest do zdobycia.
2 komentarze do “Podsumowanie Harmony China Open 2013”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Najbardziej szkoda Ma Longa, który zawsze na wielkich imprezach jest 2 albo 3. Mimo tego że wygrywa wszystkie najważniejsze Pro-Tour. Widać tendencje, zwyżkową u innych nacji, młodzi japończycy, koreańczycy czy francuzi mają juniorów na poziomie chinczyków.
Wielkie imprezy różnią się tym od małych że do nich zawodnicy przygotowują się o wiele mocniej i mają o wiele większą mobilizację. Wydaje mi się że Ma Long nie radzi sobie z presją. Sam w wywiadach podkreślał że nie czuje wsparcia od trenera, a skupiając się choćby po części na akceptacji trenera traci koncentracje na meczu. Poza tym z tego co widzę to denerwuje się najmocniej ze wszystkich czołowych zawodników.
I wielkie imprezy różnią się tym od małych, że w nich gra Zhang Jike, który świetnie przygotowany zdobywa wszystko co jest do zdobycia.