BBALTS: Tabela drużynowa na koniec sezonu
Przedstawiamy tabelę drużynową BBALTS po ostatniej rundzie, która odbyła się minioną niedzielę. W rozgrywkach 2012 wzięło udział 18 drużyn W tabeli na trzech pierwszych miejscach po tej kolejce nic się nie zmieniło, choć do końca nie rozstrzygnięta była sprawa mistrzostwa oraz trzeciego miejsca.
Najistotniejszym dla układu w tabeli był chyba mecz między prowadzącym dotąd Kanonem Nieruchomości a drugimi w tabeli Piernikami Żywiec. Drużyny te przed meczem dzielił tylko jeden punkt.
Ewentualne zwycięstwo Pierników dawało im pierwsze miejsce w tabeli. Nic takiego jednak nie nastąpiło, bowiem Kanon Nieruchomości powtórzył wynik z pierwszej rundy pokonując Pierniki ponowenie 8:2. Tym samym Kanon Nieruchomości obronił tytuł wywalczony w edycji 2011. To już trzeci tytuł tej druzżny od czasu jeje powstania 4 lata temu. Pierniki zajęły ostatecznie drugie miejsce ze stratą 3 punktów. Choć już wcześniuej Pierniki były liczącą się drużyną i raz zdobyły mistrzostwo Ligi. Było to jednak dość dawno i to tegoroczne osiągnięcie jest najwyższym miejscem jakie Pierniki wywalczyły przy pingponowych stołach od czterech lat.
Nie mniej istotnym dla układu w czubie tabeli był zaległy mecz pomiędzy Pegazem Os. Słonecznym a Mirexem Kozy. I tutaj także nastąpiła powtórka wyniku z pierwszej rundy. W obu przypadkach Pegaz pokonał Mirex 6:4 i tym samym Pegaz osiągnął swój największy sukces stając na najniższym stopniu podium, tracąc do lidera 8 punktów. Jest to duże osiągnięcie tej drużyny, bowiem w poprzednich edycjach Pegaz osiągał najczęściej lokaty 7-10. Ogromna w tym zasługa grających w ich barwach Tyszan: Rafała Serwaty i Adama Staniczka. Jednak nie można umniejszać roli pozostałych zawodników.
Na czwartym miejscu uplasował się wspomniany wcześniej Mirex Kozy, drużyna która w poprzednich 3 latach walczyła z Kanonem o palmę pierwszeństwa w Lidze, dwa razy zajmując drugie miejsce a raz wygrywając te rozgrywki. Ta czwarta lokata może o tyle zaskakiwać, że wydaje się, że w tym sezonie Mirex miał chyba nawet lepszy skład niż w zeszłych latach. Wprawdzie w drużynie nie gra już Bogdan Madej, ale za to do zespołu dokoptowani zostali dwaj solidni zawodnicy trzecioligowi: Jacek Młocek i Sławek Żydek. W dużej mierze tak niska (jak dla tej drużyny) lokata wynikała z dwóch walkowerów ale nie tylko, co spowodowało, że strata do Kanonu wyniosła 11 pkt, a do trzeciego Pegazu 3 pkt.
Piąte miejsce przypadło w udziale Andze Kozy, trzeciej drużynie poprzedniego sezonu. Wydaje się, że ambicje drużyny sięgały wyżej. Z drużyny odszedł wprawdzie Krzysiek Bielewicz reaktywując po rocznej przerwie Pierniki Żywieckie, ale do drużyny dołączyła Asia Blachura, która w zeszłym sezonie zanotowała kilka bardzo dobrych wyników. Niestety trzeba uczciwie przyznać, że w tym sezonie Asia nieco obnizyła loty, notując porażki nawet z dużo niżej notowanymi zawodnikami. Na ten chyba rozczarowujący wynik drużyny wpływ miało też wycofanie się z gry pod koniec sezonu innego filaru tej drużyny Adama Grabonia. Poytywem natomiast była niewątpliwie postawa trzeciego, a raczej należało by powiedzieć pierwszego podstawowego zawodnika Marka Cieślara. Już w zeszłych sezonach należał on do czołowych zawodników Ligi, ale ten sezon był chyba jego najlepszym. Zanotował on kilka bardzo cennych zwycięstw i zajął ostatecznie 3 miejsce w klasyfikacji indywidualnej.
Szóste miejsce ze stratą tylko 1 pkt do piątej Angi Kozy zajęła drużyna CWS Kozy, który to zespół potrafił sprawiać spore problemy duzo wyżej notowanym rywalom. Przypomnieć należy chociażby porażki 3:7 z Knnonem, 4:6 z Piernikami czy 4:6 z Mirexem Kozy. Duża w tym zasługa dobrze grającego już kilka sezonów Łukasza Żaczka, ale i Pawła Kudelskiego, który zanotował kilka niespodziewanych zwycięstw, wspomaganych przez kolegów z drużyny Łukasza Misiarza i Bartka Mierzwę.
Siódme miejsce zajęła drużyna Starszych Panów z wiceliderem statystyk indywidualnych zeszłego sezonu Grześkiem Świątkowskim. Trzeba jednak uczciwie przyznać, że ten sezon nie należał chyba do najlepszych w jego wykonaniu. Ta pozycja i spora strata do miejsca szóstego (4 pkt) wynikała też z problemami kadrowymi Starszych Panów, którzy niejednoskrotnie musieli grać w składzie dwuosobowym. Choć nie przeszkodziło im to w tym skłałdzie (Jerzy Hojnacki, Stanisław Hajdusianek) zremisować np. z Enionem.
Ósmą lokatę zajął zespół Beskidka, który jednak przed sezonem zmienił nieco skład i w tym roku występował tylko w czterosobowej obsadzie.
Dziewiąta lokata przypadła sympatycznym zawodnikom Enionu, którym w zeszłym roku nie udała się sztuka awansu do pierwszej dziesiątki Ligi. Tez sezon wyglądał już duzo lepiej. Duża w tym zasługa dobrej postawy Zenona Kocika, wspomaganego przez niewydodnego dla przeciwników przy stole Bogdana Michnowicza i Tadka Płosę. Jednak trzeba też pamiętać, że to dopiero drugi sezon dla Enionu w BBALTS.
Dziesiąta lokata przypadła najbardziej kobiecej druzynie BBALTS, z trzema miłymi paniami w składzie: Basią Baczewską, Marzeną Topór i Karoliną Tokarczyk. Wspomagali je dwaj panowie: Sławek Brak i Wiesław Zyzański.
Jedenasta pozycja przypadła w udziale zawodnikom ZIADU Bielsko, którzy z Witkiem Stępniem, wspomaganym przez rodzinę Broniszewskich 🙂 (ojca Jerzegi i syna Michała) oraz Zdzisława Dwornika w zeszłych sezonach plasowali się juz na wyższych miejscach.
Dwunstą lokatę zajął zespół Bergenu Spomet. Chyba jest to pozycja zancznie poniżej oczekiwań zawodników Bergenu, ale należy też pamiętać o sporych zmianach personalnych w tym zespole w tym roku (brak Tomka Kajstury i „transfer” Zyszka Miki do Pegaza).
Trzynaste miejsce zajęła druzyna Widmo, dla których przygoda w BBALTS zaczęła się jednak relatywnie niedawno, więc i na lepszy wynik trzeba pewnie troche poczekać.
Czternaste miejsce przypadło chyba „najstarszej” ( nie wypominając nikomu wieku) i niezwykle sympatyvcznej drużynie Biała Lipnik, która od lat w miarę w stałym składzie gra i dobrze się bawi w BBALTS, pokonując nieraz dużo młodszych kolegów.
Piętnaste miejsce wywalczyła druzyna Grapsi, która przygodę z BBALTS rozpoczęła stosunkowo niedawno, ale z dużym zaangażownaiem i czasami zaskakującymi rezultatami.
Szesnasta lokata przypadła grającym od lat w BBALTS panom z zespołu Złote Łany, w której to drużynie trzon stanowią od lat ci sami zawodnicy.
Siedemnaste miejsce zajęła natomiast nowa w tym sezonie ale i najmłodsza drużyna ligi – Młode Beskidy, z której to drużyny być może za kilka lat wyrosną mistrzowie Ligi. Kto wie. Ten sezon był ich pierwszym. Przy stołach wywalczyli 5 pkt, 2 razy zwyciężając i notując jeden remis.
Osiemnaste miejsce zajął zespół Lipniczanie, który w prawdzie w całych rozgrywkach nie zdobył żadnego punktu ale za to chyba dobrze się bawił. A przecież o to w tej lidze chodzi.
I właśnie tej dobrej zabawy w przyszłych sezonach możemy sobie życzyć.
Robert W.
DOSTĘPNA TUTAJ.
2 komentarze do “BBALTS: Tabela drużynowa na koniec sezonu”
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Bardzo ładne podsumowanie.
dziękujemy za sympatyczne podsumowanie, czyta się to z przyjemnością