BBALTS – zwycięstwo Kanonu Nieruchomości w sezonie 2011.

W dniu dzisiejszym zakończyły się całoroczne zmagania w Bielsko-Bialskiej Amatorskiej Lidze Tenisa Stołowego w sezonie 2011. Zwycięzcą rozgrywek została drużyna Kanonu Nieruchomości. Drugie miejsce przypadło Mirexowi Kozy a trzecie zajęła Anga Kozy.
Zmagania dnia dzisiejszego rozpoczęły się od zaległego meczu Kanonu Nieruchomości z Pegazem Mecz ten padł łupem Kanonu 8:2. Pozwoliło to przed ostatnią kolejką zredukować straty tej drużyny do liderującego Mirexu do 2 pk. Tak więc bezpośredni pojedynek tych drużyn miał rozstrzygnąć o zwycięstwie na koniec sezonu. Oczywiście w lepszej sytuacji był Mirex, któremu do wygrania całej ligi wystarczył remis. Jednak po bardzo emocjonującym meczu to zawodnicy Kanonu po zwycięstwie 7:3 nad drużyną Mirexu odchodzili od stołu jako zwycięscy ligi. Niewątpliwie bohaterem dla drużyny Kanonu był w tym meczu Czarek Torchalski, który ograł w drugiej partii meczu lidera Mirexu, na co dzień grającego w 2. lidze, Bogdana Madeja 3:0, co dodało reszcie drużyny skrzydeł. Po pierwszej serii gier Kanon prowadził 3:0. W tym momencie Mirex zaczął odrabiać straty. Debel Madej/Mirek dość pewnie ograł debel Góralik/Waluś 3:1, a w następnej partii po pięciosetowym pojedynku Bogdan Madej ograł Roberta Walusia. Później jednak znowu do głosu doszli zawodnicy Kanonu zwycięstwo Jarka Góralika nad Krzyśkiem Mirkiem 3:1 i po morderczym meczu Czarka Torchalskiego 3:2 nad Zdzichem Dziendźlem. Tak więc po 2 seriach gier wynik 5:2 dla Kanonu. Następnie kolejne przebudzenie Mirexu i dość wyraźne zwycięstwo Bogdana Madeja nad Jarkiem Góralikiem 3:0. Jednak to było ostatnie zwycięstwo zawodników Mirexu w tym meczu. W kolejnej partii po niezwykle wyrównanej grze zwycięstwo Robera Walusia nad Zdzichem Dziendźlem 3:2, a następnie wygrana Marceliana Zyzańskiego nad Krzyśkiem Mirkiem 3:0 ustaliły wynik meczu na 7:3, co dało Kanonowi zwycięstwo w całych rozgrywkach ligi 2011, a drużynę Mirexu zepchnęło na drugie miejsce w tabeli.
Nie mniej ciekawy i emocjonujący był mecz pomiędzy trzecią w tabeli Angą Kozy a czwartą Sołą. Także tutaj strata czwartej Soły była na tyle mała ( 1 pkt), że ewentualne zwycięstwo Soły dałoby jej upragnione podium. Jednak w przeciwieństwie do pierwszej rundy Anga Kozy tym razem wygrała z Sołą 7:3 i to ona mogła cieszyć się z trzeciego miejsca w BBALTS. W zespole Angi bardzo dobre zawody rozegrał Marek Cieślar, który wygrał wszystkie trzy partie. Pozostali zawodnicy tj. Krzysiek Bielewicz i Agam Graboń dołożyli po 2 zwycięstwa i trzecie miejsce drużynowo zostało w ładnym stylu obronione.
Ale i winnych meczach było sporo walki, emocji i czasami trafiały się ciekawe wyniki. Bardzo wyrównany był mecz Starszych Panów ( 7 miejsce na koniec sezonu) z Pegazem (piąta lokata), zakończony chyba dość zaskakującym zwycięstwem Starszych Panów 6:4. Graczem meczu określić można chyba Grześka Świątkowskiego z drużyny Starszych Panów, zwycięzcy we wszystkich pojedynkach indywidualnych. Należy przy tym docenić postawę Pegazu w w drugiej części sezonu, co poskutkowało wysokim piątym miejscem.
Szóste miejsce ostatecznie zajął CWS Kozy, po walkowerze 10:0 nad Beskidkiem (ostatecznie 8 lokata). Na dziewiątym i dziesiątym miejscu uplasowały się drużyny wywodzące się za Hałcnowa (odpowiednio Bergen Spomet i Beskidy 1, a). Drużyny te spotkały się zresztą w dzisiejszej serii spotkań i w tym bespośrednim pojedynku Bergen okazał się także lepszy (8:2).
W dolnej części tabeli po dzisiejszych meczach nie zaszły większe zmiany. 11 miejsce utrzymała drużyna Enionu po zwycięstwie 8:2 nad Złtymi Łanami. Na 12 miejscu mimo oddania meczu walkowerem drużynie Zdrowie Bis utrzymała się się drużyna Kozy.13 miejsce przypadło zawodnikom Ziadu a 14 zawodnikom Złotych Łan. Na piętnastym i szesnastym miejscu uplasowały się drużyny Widmo i Biała Lipnik, które w ostatniej kolejce spotkały się także przy stole i tutaj w bezpośrednim pojedynku Widmo też okazało się dzisiaj lepsze (8:2). Siedemnaste miejsce przypadło drużynie Beskidów 2, a tabelę zamknęła sympatyczna i najstarsza drużyna Zdrowie Bis.
Należy także wspomnieć, że w klasyfikacji indywidualnej na koniec sezonu 2011 zwyciężył Zdzichu Dziendziel (Mirex Kozy) przed Grzegorzem Świątkowskim (Starsi Panowie) i Wieśkiem Stasicą (Soła)
Wszystkim drużynom i uczestnikom gratulujemy i do spotkania za rok.
PS. Tekst zostanie jeszcze być może wzbogacony po opublikowaniu pełnych wyników