BBALTS – zakończenie pierwszej rundy

KANONada w pojedynku na szczycie
Dzisiaj rozegrano dwie ostatnie kolejki BBALTS przed wakacjami, które równocześnie były dwiema ostatnimi kończącymi pierwszą rundę rozgrywek. Na jesień czeka nas runda rewanżowa. Meczem, który chyba wzbudzał największe zainteresowanie był pojedynek lidera Mirexu z wiceliderem Kanonem Nieruchomości. Kanon, aby jeszcze mysleć o zwycięstwie w lidze nie mógł sobie pozwolić nawet na remis z faworyzowanym liderem. I zawodnicy Kanonu, wbrew przewidywaniom wiekszości obserwatorów, plan ten wykonali w 100%, wygrywając 6:4.
Już w pierwszej partii Czarek Torchalski pokonał pewnie Krzyśka Mirka 3:0 dając znak, że zawodnicy Kanonu powąznie myślą o zwycięstwie w tym meczu. Następnie Jarek Góralik pewnie pokonał Zdzisława Dziendzla (Mirex) 3:0 i było 2:0 dla Kanonu. Następnie po bardzo emocjonujacym pojedynku zdecydowany lider Mirexu Bogdan Madej pokonał Roberta Walusia 3:2, który to dość dzielnie stawiał czoła aktualnemu Mistrzowi Polski Weteranów w deblu, prowadząc nawet 2:1 i przegrywając czwartego seta na przewagi. Chyba przełomowym momentem meczu był debel, który to padł łupem Kanonu. Od tego momentu Mirex musiał gonić. Po 2 kolejkach gier przewaga Kanonu wzrosła do 5:2 (punkty Góralika i Walusia dla Kanonu i Madeja Bogdana dla Mirexu). W ostatniej kolejce doszło do oczekiwanego przez wielu starcia Jarek Góralik-Bogdan Madej, w którym dość wyraźnie górował ten drugi i tylko 5:3 dla Kanonu. Pozostały dwie partie, z których Kanon musiał wygrać jedną aby odnieść zwycięstwo i móc jeszcze realnie myśleć o zwycięstwie w tegorocznej edycji Ligi. Zwycięstwo Kanonu stało się faktem już w pierwszym z tych pojedynków, gdzie Robert Waluś pokonał Marcina Madeja3:0, który zmienił Krzyśka Mirka. W ostatnim pojedynku Jacek Fiedorek przegrał 2:3 z Zdzisławem Dziendzielemustalając wynik na 6:4. Dzięki temu zwycięstwu wicelidera nad liderem strata Kanonu do Mirexu została zniwelowana do 2 pkt, co daje jeszcze nadzieje dzisiejszym zwycięzcom na triumf w całej lidze w tym sezonie. Równoczesnie porażka Mirexu komplikuje nieco ich sytuację, bowiem odracza fetowanie wygranie ligi do jesieni.
Komplety dwóch zwycięstw zanotowały kolejne zespoły: trzecia Anga Kozy, czwarta Soła i piąty Beskidek, co pozwoliło tym zespołom utrzymać kontakt z dwoma prowadzącymi zespołami. I chyba te pięć zespołów będzie walczyło na jesień o podium. W pozostałych meczach chyba niespodzianek nie było, a faworyci wygrywali swoje mecze dość wyraźnie. Zwrócić należy jedynie uwagę, że Beskidy I dzięki dwóm dzisiejszym zwycięstwom przy 2 porażkach zespołu Kozy awansowały z 11 na 10 miejsce w tabeli, które to miejsce prawdopodobnie zapewni im mozliwość w rundzie rewanżowej do gry o miejsca 1-10.
Wszystkie wyniki 17 i 18 kolejki w zakładce BBALTS/WYNIKI/DRUŻYNOWE